Moja historia
Od dziecka byłam bardzo aktywna. Brałam udział w różnych maratonach, zawodach sportowych. Dzień bez ruchu to był dzień stracony. Diety żadnej nie miałam- jadłam gdy była ochota i nigdy do syta. Im bardziej stawałam się dorosła tym szybciej pojawiły się problemy z dorastaniem. Miesiączka była dla mnie tragedią. Niesamowity ból i obfite krwawienie wyłączały mnie z życia na 7 dni, bywało że wylądowałam na pogotowiu. Żaden lekarz nie dał diagnozy tylko twierdził, że taka moja uroda. Dostałam tabletki hormonalne, po których zaczęłam funkcjonować. Brałam je 8 lat. Po odstawieniu pojawiły się bóle międzymiesiączkowe. Diagnoza: endometrioza. Lecz wtedy medycyna w temacie endometriozy nie była tak rozwinięta jak teraz, więc temat ucichł. Zmieniłam tryb życia- 3/4 mniej ruchu, jedzenie do syta. Pojawił się problem wagi: +20kg w ciągu roku. Wyniki badań (morfologia) złe. Na własny koszt zrobiłam krzywą cukrową i okazało się, że mam insulinoodporność. Zaczęła się moja walka o zdrowie. Z wynikami poszłam do Pani endokrynolog-ginekolog. Diagnoza: endometrioza działająca jak naturalna antykoncepcja, PCOS. Dostałam skierowanie na histeroskopię diagnostyczną. Zaczełąm starać się o dziecko. Dwa poronienia doprowadziły do głębokiej depresji. Każda próba wyjścia z emocjonalnego dna kończyła się porażką. Zaczęły boleć mnie stawy i mięśnie. Poszłam do naprotechnologa, który dał mi skierowanie na chyba 20 badań. Wynik: niepłodność immunologiczna, zapalenie wielomięśniowe. Mój stan zdrowia się pogarszał. Nie mogłam chodzić, biegać, ćwiczyć. Postarałam się o pilne skierowanie do szpitala na oddział immunologiczno- reumatologiczny. Tam pod okiem specjalistów zaczęłam dochodzić do siebie. Zrobiono mi bardzo bolesne badanie oceniające stan mięśni i nerwów, które wyszło bardzo dobrze. Dodatkowe badanie ANA1,2 i 3 pokazało że mój organizm podczas bardzo mocnego stresu zabija mięśnie i stawy - stąd stan podgorączkowy i totalne osłabienie podczas epicentrum, gdy choroba się odzywa.
W moje ręce wpadła książka Pana Karola Wyszymorskiego "BIOHACKING". Otworzyła ma oczy na mój problem. Zaczęłam stosować się do wskazówek zawartych w jego książce i objawy ustąpiły. Mam więcej energii, zwiększyła się moja koncentracja, waga spadła o 11kg. W dalszej części dowiecie się co mi pomogło
Komentarze
Prześlij komentarz